piątek, 2 października 2026

Pa, ździernik.

Powinien się nazywać Pa!Wrzesień. Albo chociaż Powrzesień.

Kto wie, co to są do licha paździerze? 

Ja niby wiem, ale takiej definicji i tak bym nie wymyśliła:

 "paździerze to zdrewniałe części łodyg roślin włóknistych (głównie lnu lub konopi), które odpadają podczas ich międlenia i trzepania, czyli oddzielania włókna."

Międlenie to i trzepanie odbywało się drzewiej właśnie w tej porze roku - i urodził się październik. Słowo służące w innych językach cywilizowanych do opluwania się.

Swoją drogą,  przeważające tam octobry, octubry i oktjabry też nijak się mają do realiów, gdyż jak wiadomo w kalendarzu gregoriańskim jest to miesiąc dziesiąty! 

Bardzo ładnie wywinęli się z tego nazewnictwa Czesi - ich říjen oznacza okres godowy jeleni, które oczywiście wtedy ryczą.

A u Chorwatów, ciekawostka, dziesiąty miesiąc, to listopad. No i uniknęli łamania języka.

Czego to się człowiek nie dowie, przy okazji pisania bloga! 

Ale  miało być nie  o tym.

To znaczy o październiku, ale nie o etymologii.

Nie znam żadnego przysłowia o październiku, co by się fajnie rymowało, więc wymyślam:

W październiku dat bez liku! 

Ano właśnie. Bogaty ten miesiąc  w naszych rodzinach w rocznice, uroczystości  i inne "ku pamięci" wydarzenia.

Najsłodsze dziecko mojego osiemnastoletniego życia - Mała Kopa Agunia, zaczyna ten maraton. Potem rodziła  się Ania. I Maciek. Bożenka i jej wnuczka Zuzanka. Sabinka 15-tego, a Marcel 20-tego. I Tadeusz. Po nim Wiesia Seweryna.  A także Łukasz Cytryna.

Dzień po dniu imieniny Sabinki i Tadzia.

Urszule i Jadwigi zbierają życzenia, a znałam tych Ulek i Jadziek sporo. 

Świętują nauczyciele. Kiedyś też żołnierze.

1-szego października rozpoczynaliśmy przez lata rok akademicki. Tradycja trwa. 

No i śluby. W roku 1936, w 1946, po długiej przerwie w 1971.

I, niedawno całkiem, w 2024. 

Jest też data najsmutniejsza.  Pamiętam, to było w sobotę...

Ile jeszcze październik może pomieścić? 

Rzut oka w rok 1980.

A  23-go października 1971 roku, w sobotę,  był duży wiatr. 

Może to był wiatr historii?