wtorek, 25 sierpnia 2026

Siemanko!


 

Siemanko! To okrzyk, którym wita się z widzami Wiola Błazucka  na swoim kanale youtubowym "Pierogi  z kimchi"

Trafiłam na niego przypadkiem, pewnie ze trzy lata temu. Obejrzałam i zostałam. 

Wiola jest niezwykle sympatyczna, bezpretensjonalna, naturalna i spontaniczna. 

Mieszka w Korei Południowej od dziewięciu lat. 

Zakochała się w kraju i w Koreańczyku. Wyszła za mąż, urodziła dwoje dzieci.  

W swoich filmach opowiada o zwykłym, codziennym życiu. 

Wychodzi na spacer z córką i komentuje to, co akurat widzi. 

Wydarzenia uliczne, aktualną pogodę, dźwięki cykad, kwitnące wiśnie, modę, miejską komunikację.

Tłumaczy napisy i reklamy. Robi zakupy. Wędruje po centrach handlowych. Odwiedza fryzjera i kosmetyczkę. 

Odpowiada na pytania followersów.  

Pytań jest dużo.

O zwyczaje, o działania rożnych instytucji - służby zdrowia, szkolnictwa, kościoła, urzędów. O  rynek pracy, o opiekę socjalną, o koreańskie seriale, o konflikty pokoleniowe...

Rozmawia z Koreańczykami o Korei. 

Z Polakami o Koreańczykach. 

W piątki na ekranie gotuje  razem z dziećmi (7 i 2 lata) szybkie, koreańskie dania. Dzieci mieszają, kroją, dosypują i próbują.

- Dobre? - pyta Wiola po polsku. Kiwają głowami z entuzjazmem. 

Napisała trzy książki kucharskie,  wydane przez polskie wydawnictwo.

Z dwójką dzieci, wózkiem, czterema  walizkami, dwoma torbami (dużą i małą), i plecakiem (średnim) przyleciała w lipcu do Polski na spotkania autorskie ze swoimi czytelnikami.

Sale były pełne, wiele osób  zaczepiało  ją na ulicy i wołało  "siemanko!".

Wiola rozdawała podpisy i uśmiechy. A śmieje się naturalnie i szczerze, bo Wiola się nie kreuje, naprawdę lubi  ludzi.


Dlaczego ja w ogóle o niej piszę?

Otóż podziwiam Wiolę i jej zazdroszczę. 

Podziwiam za pracowitość i zazdroszczę systematyczności.

Miałam takie postanowienie noworoczne, że napiszę co najmniej trzy posty w miesiącu. Wychodzi 36 w roku.  

Wiola wstawia swoje filmiki systematycznie, na ogół trzy razy w tygodniu!

Ktoś tu kiedyś wspomniał, żeby pisać o wszystkim i o byle czym.

Bo to też może być ciekawe.

Kto wie, kto wie...

No, to ...pa, pa!!! 

 

Brak komentarzy: