...nowym krokiem.
W starych butach.
W nowym roku życzę sobie:
- zdrowia dla Wnuków (wszystkich)
- szczęścia dla Dzieci
- pomyślności dla przyjaciół
- cierpliwości dla pracowników służb medycznych
- świętej cierpliwości dla nauczycieli
- harmonii życiowej dla moich kotów
- śniegu w zimie
- słońca w lecie
- pokoju na świecie (oczywiście!)
Dla siebie długiego, ciekawego i przyjaznego Roku Konia.
Który to Koń jest moim rączym patronem.
"A nadchodzi Ognisty Koń. Jego rok to jeden z najodważniejszych, najszybciej rozwijających się i najbardziej zmiennych cykli w chińskiej astrologii.
Energia Konia sama w sobie niesie ze sobą ruch, wolność, pasję i impuls do podejmowania śmiałych wyborów. Kiedy dodatkowo łączy się z żywiołem Ognia, wszystko nabiera intensywności.
Lata Ognistego Konia przełamują stare schematy, skłaniają do podejmowania ryzyka, podążania za instynktem, a nie strachem i wkraczania w bardziej autentyczną wersję siebie.
Życie przyspiesza,
okazje pojawiają się błyskawicznie, emocje się intensyfikują, a potrzeba
ponownego wytyczenia swojej ścieżki staje się nie do zignorowania."
HA!
Śnieg już pada.
Wnuczę w drodze.
Z nadzieją na realizację wszystkiego najlepszego - zaczynamy drugie ćwierćwiecze wieku XXI - szego.
Całuski spod jemioły.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz