Różne towarzyszki rozmowy mi się trafiały ostatnio.
Towarzyszki emerytki, oczywiście. (Towarzyszki, ale nie товарищи)
Rozmowy zwykle zaczynające się od: "co tam u ciebie?'
Słowa kluczowe: kolejki, terminy, przeciwbólowe, suplementy, konsultacje, biopsja, leki, leki, leki...
Rozmowa pierwsza:
- Co tam u ciebie?
Zabieg, szpital, wycinek, szycie, opatrunki...
- Kiedy wyniki?
- Za tydzień.
- Ale szwy już zdjęte ...
- Aha...
- Miałam numerek 432.
- O matko!
- No...
Rozmowa druga:
- Jak poszło?
- Godzinę czekałam na ten rezonans.
- Dobrze, że to nie boli.
- Tak, ale głośno i zimno...
- I co tam wyszło?
- Wynikli za cztery tygodnie.
- O matko!
- No...
Rozmowa trzecia:
Zapalenie, badania, szpital, konsultacje...
- ...no i antybiotyk dostałam.
- Na długo?
- Trzy tygodnie.
- Jest lepiej?
- Strasznie słaba jestem. I schudłam.
- To cię wymęczyło...
- No !
- Ja to się cieszę za każdym razem, gdy wychodzę. Dopóki chodzę, to znaczy, że żyję!
- O, to, to!!! Święta racja!
1 komentarz:
Prześlij komentarz